img002Na te wszystkie zewnątrzpochodne czynniki środowiskowe, które przyśpieszają starzenie się, możemy mieć wpływ i to właśnie daje nam prawo do optymizmu i do przekonania, że walka nasza nie będzie daremna. Trzeba podkreślić jeszcze jeden czynnik bardzo ważny w zagadnieniu starzenia się: dziedziczność. Po rodzicach, po dziadkach i pradziadkach dziedziczymy pewne cechy, które usposabiają do szybszego łub wolniejszego starzenia się. Cechy te przekazywane są przez chromatynę jąder komórkowych. Wszystkie komórki ciała wywodzą się z podziału jednej pierwotnej, powstałej ze zlania się dwóch komórek rodzicielskich.

Część chromatyny jądrowej zostaje przy tym odrzucona jako zbędna, a cechy „zawarte" w pozostających częściach są już dalej przekazywane przy wszystkich dalszych podziałach i decydują o właściwościach biologicznych nowego organizmu. Dziedzicznie przekazana większa żywotność może dotyczyć zarówno całego ustroju, jak i pewnych tylko narządów, które w takim przypadku dłużej opierają się zniszczeniu, podczas gdy inne, biologicznie słabsze, szybciej się starzeją i ulegają chorobom. Jeśli widzimy człowieka, który stale i ciężko wykracza przeciw zasadom higieny, a przy tym do późnej starości pozostaje silny i zdrowy, nie sądźmy, że jest on wyjątkiem z ogólnego prawa. On tylko w sposób lekkomyślny i zuchwały trwoni odziedziczony po przodkach ogromny kapitał sił dany mu przez naturę. Grzechy, które popełnia, skracają mu życie tak samo nieuchronnie jak wszystkim innym, tylko że życie jego zostało zakrojone na inną skalę i, gdyby go nie marnował, mógłby osiągnąć w zdrowiu wiek naprawdę imponujący. Nie należy więc oglądać się na innych, gdyż nie znamy ani tajników ich życia, ani wrodzonych zasobów sił. A zastanawiając się nad własnymi możliwościami trzeba zawsze pamiętać," że nawet przy niezbyt szczęśliwym dziedzictwie biologicznym można przez wytrwałe starania wypracować sobie długie życie i zdrową, szczęśliwą starość.